Jak działała sieć Kazaa P2P i jak przetrwała batalie z ochroną praw autorskich

11

Dorastaliśmy w przekonaniu, że Internet służy wyłącznie do przesyłania poczty elektronicznej i przeglądania stron internetowych. Potem nadeszła era dzielenia się wszystkim. Muzyka. Kino. Zawody sportowe. To wydawało się magią. Wszystko zaczęło się od Napstera pod koniec lat 90. Miliony użytkowników wymieniało się plikami MP3, dopóki przemysł muzyczny nie pozwał ich aż do wyczerpania. Napster upadł, a następnie ponownie pojawił się jako legalny sklep. Ale dżin już wyszedł z butelki.

Kazaa pojawił się kilka lat później. Nie chodziło tylko o muzykę. Chodziło o wszystko. Kino. Programy telewizyjne. Oprogramowanie. Stało się dominującą siłą w dziedzinie udostępniania plików peer-to-peer (P2P). Pytanie nie brzmiało, czy możesz udostępniać pliki, ale na ile możesz sobie pozwolić.

Powstanie i upadek Niklasa Zennströma

Kazaa została uruchomiona w marcu 2001 roku. Jej twórcami byli Niklas Zennström i Janus Fries. Mieli siedzibę w Holandii w firmie o nazwie Consumer Empowerment. Stworzyli otwartą platformę. Użytkownicy mogli dzielić się tym, co sami stworzyli. Mogli także udostępnić to, co pobrali. Dla sądów to rozróżnienie nie miało znaczenia.

W 2001 roku amerykańskie wytwórnie muzyczne i studia filmowe walczyły. Zaczęły napływać pozwy o naruszenie praw autorskich. Presja była ogromna. Zennström i Fries nie walczyli z tym w amerykańskich sądach. Zawiesili swoją działalność. Przenieśli własność na Sharman Networks Limited. Firma ta miała siedzibę na południowym Pacyfiku, z dala od zasięgu Amerykańskiego Stowarzyszenia Przemysłu Nagrań (RIAA).

Pomimo burzy prawnej Kazaa pozostał ogromny. Stał się dobrze prosperującym biznesem z milionami aktywnych użytkowników.

Co dokładnie można zrobić z Kazaą

Pobieranie oprogramowania było bezpłatne. Interfejs pozwalał na wiele. Możesz wyszukiwać filmy, muzykę i programy telewizyjne. Być może pobrałeś treści z innych źródeł w Internecie. Wyniki wyszukiwania były ogromne. Możesz uzyskać do 3000 wyników na jedno zapytanie.

Proces uruchamiania był agresywny. Pobierał pliki z wielu źródeł jednocześnie. Oznaczało to wyższe prędkości. Oznaczało to również, że możesz promować własne treści wśród innych użytkowników.

Numery za siecią

Kazaa była w szczytowym okresie swojej popularności jedną z najpopularniejszych sieci P2P w Internecie. Skala była oszałamiająca. Każdego dnia aktywnych było około 3 milionów użytkowników. Wymienili ponad 800 milionów plików. To ogromna ilość danych przepływających przez węzły. Stworzyło to sieć, którą trudno było zamknąć.

Niebieskie pilniki kontra złote pilniki

Znalezienie pliku było łatwe. Wpisałeś nazwę. Kliknąłem „Szukaj”. Wybrano plik z listy. Ale same pliki były inne. Kazaa sklasyfikował je według koloru i kontroli.

  • Niebieskie pliki były pod kontrolą użytkownika. To była treść stworzona przez użytkowników Kazaa. Autorzy mogli udzielić licencji na tę treść. Gdyby tak było, inni nie mogliby go kopiować ani rozpowszechniać bez podania źródła. Pliki te można było pobrać bezpłatnie.

  • Złote pilniki były inne. Zawierały treści ze studiów filmowych i wytwórni muzycznych. Dostawcy kontrolowali wykorzystanie materiału. Pliki te były dystrybuowane za pośrednictwem innej sieci P2P o nazwie Altnet. Płacono za każde pobranie.

Kazaa zarabiał pieniądze na kilka sposobów. Reklama w internecie odegrała w tym dużą rolę. Dystrybuowali także specjalne treści „Rights Managed”, w których zastosowano złotą ikonę. Sprzedaż produktów i usług dodana do przychodów. Podstawowe oprogramowanie pozostało bezpłatne.

Jak działa Kazaa?

Magia Kazaa tkwi w jego architekturze. Nie opierała się na centralnym serwerze do przechowywania plików. To był klucz do jej przetrwania. Gdy użytkownik szukał pliku, oprogramowanie odpytywało sieć. Znaleziono innych użytkowników, którzy mieli ten plik. Połączył cię bezpośrednio z nimi.

Nazywa się to siecią zdecentralizowaną. Nie było ani jednego punktu awarii. Jeśli jeden serwer uległ awarii, pozostałe nadal działały. Dane były przechowywane na dyskach twardych milionów ludzi. Aby to wyłączyć, trzeba by wyłączyć każdy komputer w Internecie. To się nie wydarzyło.

RIAA pozwała Sharman Networks. Argumentowali, że usługa została zaprojektowana tak, aby powodować zakłócenia. Obrona argumentowała, że ​​było to tylko narzędzie. Młotem można zbudować dom lub rozbić okno. Batalia prawna przeciągała się. Kazaa przetrwał burzę. Przeżył pierwszą falę procesów sądowych, w wyniku których zginął Napster.

Dlaczego przeżył? Zdecentralizowana struktura utrudniała przypisanie odpowiedzialności jednej osobie. Przeniesienie własności do Sharman Networks na Południowym Pacyfiku dodało kolejny poziom ochrony. Zespoły prawne w USA musiały poruszać się po jurysdykcjach międzynarodowych. To kupiło czas. Czas, w którym Kazaa powiększała swoją bazę użytkowników.

Doświadczenie użytkownika było proste. Nacisnąłeś. Czekaliśmy. Otrzymaliśmy plik. Nikt nie pytał kim jesteś. Sieci to nie obchodziło. Interesował ją jedynie fakt, że dane się przemieszczają.

To ustawienie zmieniło sposób, w jaki ludzie myśleli o nieruchomościach. Plik nie był Twoją własnością. Właśnie miałeś kopię. Oryginał pozostał w studiu lub twórcy. Ale dla użytkownika nie miało to znaczenia. Plik został odtworzony. Obejrzałem film. Gra została zainstalowana.

Presja prawna nigdy całkowicie nie zniknęła. Po prostu się przesunęło. Pojawiły się nowe roszczenia. Zaproponowano nowe przepisy. Ale technologia już się rozprzestrzeniła. Stworzono precedens. Udostępnianie peer-to-peer już tu pozostanie.

Kazaa pokazał, że można zbudować ogromną sieć bez posiadania treści. Po prostu potrzebowaliście użytkowników. Ludziom spodobał się pomysł bezpłatnego dostępu. To było podekscytowanie. To było ryzyko. Ale to była moc.

Walka pomiędzy kontrolą a proliferacją trwa. Po prostu teraz wygląda inaczej. Usługi przesyłania strumieniowego mają wszystko. Jednak podstawowe pragnienie dostępu pozostaje. Narzędzia się zmieniły. Sieć się zmieniła. Podstawowe pytanie pozostaje takie samo. Kto jest właścicielem cyfrowego świata?

Nie mamy ostatecznej odpowiedzi. Serwery nadal działają. Pliki ciągle się przenoszą. Sieć została zapisana.

Dlaczego architektura Kazaa przetrwała burzę prawną

Kazaa korzystał z tej samej fali sieci peer-to-peer (P2P), dzięki którym Napster stał się sławny na całym świecie. Jednak podstawowe mechanizmy były zupełnie inne.

Napster korzystał ze scentralizowanego serwera. Pełnił rolę pośrednika, indeksując pliki i kierując ruchem. Kazaa porzucił ten model. Wykorzystuje system zdecentralizowany. Użytkownicy łączą się ze sobą bezpośrednio. Nie ma centralnego koncentratora, który można wyłączyć.

To właśnie ta strukturalna różnica pozwoliła Kazaa pozostać online, podczas gdy jego poprzednikowi groził nakaz sądowy. Brak pojedynczego punktu awarii niezwykle utrudnia właścicielom praw autorskich śledzenie źródła lub zakłócanie działania sieci.

Wyjaśnianie korzyści płynących z decentralizacji

Kiedy korzystasz z sieci P2P, takiej jak Kazaa, Twój komputer nie tylko pobiera pliki, ale także je przesyła. Każdy użytkownik staje się węzłem w tej sieci.

„Decentralizacja Kazaa jest jednym z głównych powodów, dla których tak długo była w stanie przetrwać tę burzę prawną”.

Ta konfiguracja tworzy stabilną sieć. Jeśli jeden użytkownik rozłączy się, plik pozostanie dostępny dla innych. Działy prawne nie mogły po prostu pozwać serwera firmy. Musieli walczyć z hydrą. Jeśli odetniesz jedną głowę, wyrosną dwie kolejne.

Czym różnią się od siebie scentralizowane i zdecentralizowane sieci P2P

Rozróżnienie między modelami scentralizowanymi i zdecentralizowanymi zadecydowało o losie wczesnych gigantów wymiany plików.

Napster (scentralizowany):
– Serwer indeksuje wszystkie dostępne pliki.
– Użytkownik wyszukuje pliki za pośrednictwem serwera.
– Serwer kieruje pobieraniem.
– Pojedynczy punkt awarii. Wyłącz serwer – zabij sieć.

Kazaa (zdecentralizowane):
– Użytkownicy łączą się bezpośrednio (peer-to-peer).
– Brak centralnego indeksu.
– Klienci wymieniają między sobą fragmenty plików.
– Sterowanie rozproszone. Trudno jest pociągnąć do odpowiedzialności prawnej.

Taka architektura pozwoliła Kazaa pozostać w cieniu prawa. To nie było tylko narzędzie. Był to ruch zbudowany na kodeksie, który odmawiał posłuszeństwa nakazom sądowym.

Jak działała sieć superwęzłów Kazaa

Kazaa nie opierała się na magii. Był to protokół FastTrack „drugiej generacji” typu peer-to-peer, który dzielił użytkowników na dwie różne role: superwęzły i zwykłe węzły.

Główną pracę wykonały superwęzły. Były to potężne komputery z szybkimi połączeniami, dużą przepustowością i wysoką wydajnością przetwarzania. Oto, co jest interesujące: właściciele komputerów często nie byli świadomi, że ich maszyny zostały wyznaczone jako superwęzły. Około 30 000 z tych węzłów pełniło funkcję ośrodków kierowania ruchem. Każdy superwęzeł może jednocześnie obsługiwać od 60 do 150 zwykłych węzłów.

Podczas instalacji Kazaa oprogramowanie było dostarczane z preinstalowaną listą superwęzłów. Za każdym razem, gdy uruchamiałeś aplikację, Twój komputer rejestrował się na serwerze centralnym, a następnie wybierał aktywny superwęzeł z tej listy.

„Po znalezieniu żądanego pliku jest on przesyłany bezpośrednio od właściciela pliku do osoby żądającej przy użyciu protokołu HTTP… nie musi przechodzić przez superwęzeł.”

Twoje żądania pobrania zostały przekierowane przez superwęzeł. Superwęzeł rozmawiał z innymi superwęzłami, które łączyły się ze zwykłymi węzłami, które z kolei łączyły się z jeszcze bardziej regularnymi węzłami. Łańcuch ten trwał aż do wygaśnięcia czasu życia (TTL) wynoszącego 7. Żądanie wyszukiwania przemierza siedem poziomów w głąb sieci, zanim się zatrzyma.

Po zlokalizowaniu pliku transfer odbywał się bezpośrednio pomiędzy właścicielem a osobą żądającą za pośrednictwem protokołu HTTP. Superwęzeł kończył proces.

Klony w stylu Kazaa i reakcja na DMCA

Sukces Kazaa zrodził falę nieoficjalnych klonów. Programiści i firmy chciały mieć swój udział w zyskach. Stworzyli własne wersje oprogramowania do udostępniania plików, często twierdząc, że usuwają oprogramowanie typu adware i spyware, dodając jednocześnie nowe funkcje.

Do popularnych podróbek zaliczały się:
– Kazaa Lite Zmartwychwstanie
– Kazaagold
– Kazaa Lite Narzędzia K++
– Dieta K

Kazaa tego nie zaakceptował. Firma uznała te kopie za naruszające prawa autorskie. W 2003 roku złożyła skargę na podstawie Digital Millennium Copyright Act (DMCA), żądając usunięcia z Internetu wszystkich witryn naruszających prawa autorskie.

Czy Kazaa jest legalna?

Podobnie jak wcześniej Napster, Kazaa umożliwiała użytkownikom udostępnianie materiałów chronionych prawem autorskim bez płacenia tantiem. Firma twierdziła, że ​​działa „całkowicie legalnie”, ale wielu się z tym nie zgodziło. Niebieskie pliki, dostępne do bezpłatnego pobrania, były kontrolowane przez użytkowników i często zawierały treści chronione prawem autorskim.

Studia filmowe i wytwórnie płytowe pozwały samą Kazaa za naruszenie. Pozwali także indywidualnych użytkowników Kazaa.

W 2001 roku holenderska wytwórnia muzyczna pozwała Kazaę. Nakazano jej powstrzymywanie użytkowników od łamania praw autorskich pod groźbą wysokich kar finansowych. W odpowiedzi Kazaa przeniosła własność na spółki offshore, w szczególności na Sharman Networks Limited na wyspie Vanuatu.

Ale na tym nie zakończyła się batalia prawna. W 2002 r. holenderski sąd apelacyjny uchylił poprzednią decyzję. Orzekł, że Kazaa nie ponosi odpowiedzialności za działania swoich użytkowników. Zdecentralizowana struktura oznaczała, że ​​Kazaa nie był zaangażowany w sam proces udostępniania plików. Wszystkie zapytania i pobrania odbywały się bezpośrednio pomiędzy komputerami użytkowników.

W tym samym roku Kazaa stanął w obliczu procesów sądowych w Stanach Zjednoczonych ze strony Amerykańskiego Stowarzyszenia Przemysłu Nagrań (RIAA) i Amerykańskiego Stowarzyszenia Filmowego (MPAA). Do lutego 2005 r. sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta.

Obrona Kazaa – twierdząca, że ​​zdecentralizowana konfiguracja zwalnia ją z odpowiedzialności – zyskała poparcie w 2003 roku. Sędzia Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych orzekł, że dwie inne usługi wymiany plików Grokster i Morpheus również nie ponoszą odpowiedzialności za działania swoich użytkowników.

Zatem odpowiedzialność spoczywała wyłącznie na samych użytkownikach.

RIAA jest skierowana do użytkowników indywidualnych

Amerykańskie Stowarzyszenie Przemysłu Nagrań (RIAA) zaczęło atakować użytkowników indywidualnych w 2003 roku. Nie atakowało wszystkich. Skupili się na osobach, które udostępniły innym użytkownikom tysiące plików chronionych prawem autorskim.

Ci sprawcy powtarzającego się udostępniania plików zostali zidentyfikowani na podstawie ich adresów IP. Roszczenia wahały się od 750 do 150 000 dolarów.

W październiku 2004 roku Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego (IFPI) wszczęła podobne działania prawne przeciwko kilkuset użytkownikom Kazaa i dwóch innych usług wymiany plików.

Zanieczyszczone pliki muzyczne

Przemysł muzyczny nie tylko walczył w sądach. Walczyła także w internecie.

W 2003 roku przemysł muzyczny stracił szacunkowo 300 milionów dolarów na sprzedaży płyt CD z powodu usług P2P, takich jak Kazaa. Odpowiedzieli pozwami. Ale przeprowadzili także niekonwencjonalny atak: sabotowali własny materiał.

Wytwórnie płytowe „zanieczyściły” Kazaa, tworząc fałszywe wersje piosenek. Rozpowszechniali te podróbki w Internecie.

Jak to działało:
1. Piosenka została odtworzona poprawnie w ciągu pierwszych 10 sekund.
2. Pozostała część utworu składała się z powtarzającego się „blakającego” dźwięku.

Nieświadomi użytkownicy pobierali fałszywe piosenki i rozpowszechniali je wśród innych. Liczba fałszywych egzemplarzy w obiegu wzrosła. Często przekraczała liczbę rzeczywistych egzemplarzy.

Cel był prosty: zirytować użytkowników Kazaa tak bardzo, że porzucą system i zamiast tego kupią piosenkę.

To dziwne dziedzictwo. Protokół zaprojektowany tak, aby umożliwić swobodny przepływ treści, spowodował rozprzestrzenianie się hałasu. A struktura sieci, która chroniła platformę przed odpowiedzialnością, umożliwiła śledzenie użytkowników, pozywanie ich i ostatecznie wymuszanie przestrzegania przepisów przez nudę.

Superwęzły zniknęły. Klony zniknęły. Jednak pytanie, w jaki sposób przenosimy dane między urządzeniami równorzędnymi bez centralnego kontrolera, pozostaje pytaniem ciągłym. Nadal używamy podobnych architektur dzisiaj. Po prostu inaczej je nazywamy.

Rzeczywistość prywatności i bezpieczeństwa w epoce wczesnych sieci P2P

Myślisz, że po prostu udostępniasz piosenkę. W rzeczywistości przekazujesz swoje klucze cyfrowe.

Kiedy pozwalasz innym komputerom wyodrębniać dane z Twojego urządzenia – lub wyodrębniać je z urządzenia innej osoby – otwierasz szeroko drzwi. Do domu wdziera się wiatr wirusów. Wkradają się do tego naruszenia prywatności. Jest pełen problemów związanych z bezpieczeństwem, które nie dbają o Twoją listę odtwarzania.

Kazaa była czymś więcej niż tylko narzędziem do udostępniania plików. Był to koń trojański z interfejsem użytkownika.

Oprogramowanie to było często oskarżane o instalowanie oprogramowania szpiegującego i reklamowego na komputerach użytkowników. Nie był to pasywny szum tła. Kod śledził Twoje ruchy online. Pobierał reklamy bezpośrednio na dysk twardy bez Twojej wiedzy. Nie prosiłeś o to. Nie chciałeś tego. Ale oni tam byli.

Starsze wersje oprogramowania zawierały ten złośliwy kod. Proces usuwania był trudny. Trzeba było wymyślić opcje pobierania. Większość ludzi przegapiła drobny druk. Przypadkowo zgodzili się zainstalować oprogramowanie szpiegujące.

Obecnie firma odpowiedzialna za oprogramowanie twierdzi, że nie gromadzi już ani nie wykorzystuje danych osobowych swoich użytkowników. To jest oficjalne stanowisko.

Wersje naśladowcze obiecały naprawić tę sytuację. Kazaagold. Kazaa Lite Narzędzia K++. Obiecali oprogramowanie bez oprogramowania reklamowego i szpiegującego. Obietnice są tanie. Ważny jest tylko kod i implementacja.

Aby zapobiec wyciekowi poufnych informacji, Kazaa przekazała użytkownikom szczegółowe instrukcje. Utwórz folder Moje udostępnione pliki na pulpicie. Tylko jeden folder.

Gdy ludzie próbowali pobrać plik, mogli uzyskać dostęp tylko do tego udostępnionego folderu. Nie mogły swobodnie wędrować po dysku twardym użytkownika. To była strategia izolacji. To nie było leczenie. To był tylko bandaż na ranę postrzałową.

Oprogramowanie zostało także wyposażone w ochronę antywirusową. Odfiltrował część błędów krążących w cyberprzestrzeni. Niektóre błędy. Nie wszystkie. Internet to dzikie miejsce.

Napięcie pomiędzy wygodą a bezpieczeństwem jest cechą charakterystyczną sieci peer-to-peer.

Bitwa prawna o KaZaA

Czy to było legalne? Odpowiedź zależy od tego, gdzie się znajdujesz i który sędzia rozpatruje sprawę.

Historia KaZaA to historia procesów sądowych. Branża muzyczna nie zamierzała pozostać bezczynna. Złożyli pozew.

  • Hoya: RIAA intensyfikuje działania prawne przeciwko studentom. Rozprawa sądowa wyznaczona jest na dzień 1 lutego 2005 r.
  • CNN.com: Twórcy Kazaa pozywają wytwórnie muzyczne. Stało się to we wrześniu 2003 roku.
  • Newsbytes: Twórcy Kazaa twierdzą, że pozwy są zbyt kosztowne, aby je kontynuować. 23 maja 2002.
  • afterdawn.com: Holenderski Sąd Apelacyjny uznał KaZaA za legalną. 28 marca 2002.
  • WiredNews: KazaA wstrzymuje dystrybucję plików do pobrania. 18 stycznia 2002.
  • Rejestr: KaZaA otrzymała nakaz zaprzestania naruszania praw autorskich. 29 listopada 2001.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o legalność. To zależy od kraju. Zależy to od praw autorskich. Ogólnie rzecz biorąc, pobieranie materiałów chronionych prawem autorskim bez pozwolenia jest nielegalne. Ale sama technologia? To jest szara strefa.

KaZaA była usługą udostępniania plików popularną na początku XXI wieku. Pozwoliło to użytkownikom udostępniać muzykę, filmy i inne pliki. Pochodził z oprogramowaniem reklamowym. Było dostarczane z oprogramowaniem szpiegującym. Pojawiło się wraz ze złośliwym oprogramowaniem.

Dlaczego przestała pracować? Nie ma jednej odpowiedzi. Istnieje wiele teorii. Niektórzy mówią, że to presja ze strony przemysłu muzycznego. Inni twierdzą, że Sharman Networks po prostu zdecydowała się zakończyć działalność. Usługa nie jest już dostępna.

Dlaczego to ma teraz znaczenie

Patrzymy na KaZaA i widzimy relikt. Kawałek historii Internetu.

Ale problemy pozostają. Poufność. Bezpieczeństwo. Prawo do udostępniania danych. Prawo do ochrony danych.

Folder Moje udostępnione pliki jest nadal dobrą praktyką. Izoluj wspólne zasoby. Nie udostępniaj obcym osobom całego dysku.

Ochrona antywirusowa jest nadal konieczna. Zawsze była potrzebna.

Ramy prawne uległy zmianie, ale główny konflikt pozostaje ten sam. Twórcy treści chcą kontroli. Użytkownicy chcą dostępu. Technologia znajduje się pośrodku, często załamana, ale zawsze ewoluująca.

Jeśli chcesz zrozumieć, jak to się stało, musisz przyjrzeć się mechanizmom leżącym u podstaw tego zjawiska.

Powiązane tematy

  • Jak działa udostępnianie plików
  • Jak działa sieć domowa?
  • Jak działa licencjonowanie muzyki
  • Jak działał stary Napster

Dalsza lektura i źródła

Dla tych, którzy zagłębiają się w szczegóły techniczne:

  • Kaza
  • ShareTheFiles.com
  • SpywareInfo: Wyczyść i zainfekowaj programy do udostępniania plików
  • Przewodnik Slycka po FastTrack

Książki dostarczające kontekstu:

  • Sonic Boom: Napster, MP3 i nowi pionierzy muzyki (Sonic Boom: Napster, MP3 i nowi pionierzy muzyki) Johna Aldermana
  • Odkrywanie P2P (Odkrywanie P2P) Michaela Millera
  • Peer-to-Peer: Wykorzystanie mocy przełomowych technologii autorstwa Andy’ego Orama
  • Ukradnij tę książkę do udostępniania plików autorstwa Wallace’a Wanga
  • MP3 Underground: Przewodnik po muzyce MP3, Napster, RealJukebox, MusicMatch i ukrytych utworach internetowych autorstwa Rona White’a

Źródła z epoki procesowej:

  • „459 użytkowników P2P w Europie zostało pozwanych”. AfterDawn.com, 7 października 2004
  • Corder, Mike. „Przemysł muzyczny i usługi wymiany plików zderzają się w Australii” , The America’s Intelligence Wire, 29 listopada 2004.
  • Zawsze, Joris. „Holenderski Sąd Najwyższy uznaje Kazaa za legalny”, PCWorld, 19 grudnia 2003 r.
  • „FastTrack”, bezpłatna definicja.
  • „Właściciel Kazaa skarży się na naruszenie praw autorskich”, Chilling Effects.
  • Liang, Jian i in. „Nakładka KaZaA: studium wymiarów”, Politechnika w Nowym Jorku, 15 września 2004.
  • Liang, Jian i in., „Contamination in P2P File Sharing Systems”, Politechnika w Nowym Jorku.
  • „Synowie Napstera: śpiewacie inną piosenkę?” Tydzień biznesowy w Internecie, 21 lutego 2002 r
  • „Pozwij za piosenkę”, What’s the Download.com.
  • Woody, Todd. „Kazaa Kill Race” w wersji przewodowej, wydanie 11.02, luty 2003

Szlak nie kończy się tutaj. Po prostu zmienia kierunek.