Nowe podejście do gier wideo: hybryda mediów i mechaniki

8

Gry wideo to nie tylko zabawki. Są to układy elektroniczne zbudowane w oparciu o prostą pętlę wejścia i wyjścia. Naciskasz przycisk. Przechyl kontroler. Macha czujnikiem podczerwieni. Samochód reaguje. Zwraca obraz, dźwięk, a czasem nawet wibracje fizyczne poprzez dotykowe sprzężenie zwrotne. Odpowiedź ta wyświetlana jest na ekranie, telewizorze, monitorze lub goglach VR. To cykl akcji i reakcji definiuje to medium.

Dlaczego definicja „gry wideo” się zaciera

To jest problem. Termin „gra wideo” stał się pojęciem uniwersalnym. Absorbuje doświadczenie, które nie ma prawie nic wspólnego poza tym, że wszystko działa na kodzie. Gatunków jest tyle, ile samych gier. Każdy z nich funkcjonuje według własnej, wewnętrznej logiki. Twoje zasady. Twój własny powód istnienia.

To sprawia, że ​​krajobraz jest zagmatwany. Dla zapalonych graczy jest to źródło niekończącej się taksonomii. Dla osób z zewnątrz jest to ściana nieporozumień.

Pomyśl o tym. Jeśli dorastałeś w bańce gier wideo, co się stanie, gdy wyjdziesz na zewnątrz? Być może nie rozumiesz, dlaczego klasyfikujemy film i telewizję jako odrębne media. W porównaniu z ogromną różnorodnością tego, co nazywamy grami, filmy i tradycyjna telewizja wyglądają niezwykle podobnie. Są liniowe. Są pasywni. Mają początek i koniec. A co z grami? Nie bardzo.

Gry wideo są hybrydą. Jest to sport uprawiany na komputerze. Są to filmy interaktywne. Są to cyfrowe gry planszowe. Są to cyfrowe gry karciane. To niezręczne, zabawne symulacje życia codziennego. Niektóre z nich to sztuka wysoka. Inne to czysta, nielakierowana konkurencja. Mają na celu zmusić graczy do walki między sobą lub z systemem.

Ale nie ma znaczenia, jak to nazwiesz. To wszystko są gry wideo. Granice się zacierają, bo medium ewoluuje szybciej, niż nasz język jest w stanie za nim nadążać. Próbujemy wcisnąć kwadratowy kołek w okrągły otwór zwany rozrywką. I wciska się. Jest źle, ale pasuje.

Przypomnij sobie, kiedy ostatni raz w coś grałeś. Czy to był Tetris? Call of Duty mecz? Sims? Pokemony? Czy kiedykolwiek zatrzymałeś się, aby przeanalizować gatunek? Najprawdopodobniej nie. Po prostu grałeś. I o to właśnie chodzi. Definicja nie ma związku z doświadczeniem. Samo doświadczenie jest jedyną rzeczą, która się liczy.

Więc gdzie jesteśmy? W ogromnym, chaotycznym, pięknym bałaganie mediów interaktywnych. Wciąż zastanawiamy się, jak to nazwać.

Termin „gra wideo” stał się pojęciem uniwersalnym. Chłonie doświadczenia, które nie mają ze sobą prawie nic wspólnego.

To medium żyje. On się zmienia. I nie zamierza przestać.

Dlaczego Twoje ulubione gry to tak naprawdę trzy różne produkty

To denerwujące. Siadasz do gry, a społeczność natychmiast zaczyna się kłócić. Czy to jest gra? Czy to jest zabawka? Czy jest to sport wyczynowy? Słowo „gra” stało się polem bitwy niekończących się dyskusji w Internecie. Ludzie debatują, czy interaktywne doświadczenie, które nie wymaga umiejętności, zasługuje na miano „gry”. Tarcie jest prawdziwe. Granice pomiędzy pojęciami zacierają się.

Spójrz na Call of Duty. Wydaje ci się, że to jedna całość. Ale to nieprawda. To franczyza, która pod jednym logo kryje co najmniej trzy różne produkty. Po pierwsze, kampania liniowa. Grasz sam. Śledzisz historię. To jest doświadczenie oparte na scenariuszu. Następnie jest konkurencyjny tryb wieloosobowy. To zupełnie inna historia. Polega na refleksie, strategii i zdobywaniu innych ludzi. Często istnieje jeszcze trzecia opcja – tryb kooperacji. Walczysz z zombie lub kosmitami ze swoimi przyjaciółmi.

Tryby te należą do tego samego „gatunku” w katalogu sklepu. Ale to nie są te same produkty. Ich celem są różni gracze. Gracz kampanii chce narracji. Gracz wieloosobowy chce dominować. Gracz w trybie współpracy chce chaosu wśród przyjaciół. To są różne doświadczenia zebrane razem.

NBA 2K posuwa tę fragmentację jeszcze dalej. Tak, jest to odliczenie roczne. Ale w tym „pudełku” znajduje się kilka gier. Możesz po prostu wrzucić piłkę do obręczy. Można symulować karierę menadżera całego zespołu. Można nawet kolekcjonować karty cyfrowe. Każdy tryb odwołuje się do różnych wyzwalaczy psychologicznych. Jeden dotyczy natychmiastowego działania. Jednym z nich jest strategia długoterminowa. Jednym z nich jest zbieranie i handel.

Przemysł łączy ich w celach marketingowych. Sklepy podają je jako jeden numer artykułu (SKU). Ale doświadczenie użytkownika jest fragmentaryczne. Możesz kupić NBA 2K w celu kolekcjonowania kart. Możesz nienawidzić rozgrywki w koszykówkę. To jest w porządku. Tarcie powstaje, ponieważ wszystkie te mody są postrzegane jako identyczne. Nie są identyczne. To osobne gry w masce.

Dlaczego to jest ważne? Ponieważ zmienia sposób mierzenia sukcesu. Gra może być „zła” w koszykówce, ale „świetna” w zarządzaniu. Krytycy mogą krytykować mechanikę rzucania. Fani mogą pochwalić oszczędność karty. Jaka informacja zwrotna ma znaczenie? Co sądzisz o trybie głównym? Lub opinie na temat nieistotnych treści?

Tagi są narzędziami. Nie są prawdą. „Gra” jest tym, w co grasz. Jeśli kolekcjonujesz karty w NBA 2K, nie grasz w koszykówkę. Grasz w symulator handlu kartami. Tytuł wprowadza w błąd. Opakowanie jest leniwe. Ale rzeczywistość jest złożona.

Następnym razem, gdy będziesz pobierać grę, przyjrzyj się jej bliżej. Zobacz warstwy. Franczyza to marka. Tryb jest grą. Nie zawsze pasują. Debata będzie kontynuowana. Będą trwać wiecznie. Definicja będzie się stale zmieniać. Taka jest natura mediów cyfrowych. Ona nie chce pozostać w miejscu.