Parki narodowe: cięcia budżetów i znikające znaki

3

Nadeszło lato. Drogi są zakorkowane. A parki narodowe wokół nas dosłownie się zapadają. Nie od ognia, ale od biurokracji.

Wraz z powrotem Donalda Trumpa do Białego Domu w 2025 r. Służbie Parków Narodowych grozi wymarcie. Personel zniknął. Usunięto historyczne tablice i tablice. Budżet przeznaczony na utrzymanie żywotności tych miejsc został dosłownie „przecięty nożem”.

I to nie wszystko.

Projekt budżetu na 2027 rok przewiduje nowe cięcia – o kolejne dwadzieścia pięć procent. Wszystko. Właśnie tak. Ale prezydent i tak chce, żebyś tam pojechał. obchodziliśmy dwustulecie (200-lecie Służby). Przyjrzeli się ich twarzy na nowej przepustce do parku, gdzie prawdopodobnie będzie odciśnięty jego wizerunek. Przekazuje Seana Duffy’ego, sekretarza transportu, który stał się gwiazdą rzeczywistości w programie The Great American Road Trip. „Poczuj Amerykę” – nalega Duffy. „Podróżuj po całym kraju”.

Ale kraj nie jest gotowy, aby cię przyjąć.

Stephanie Pearson dobrze rozumie, co się dzieje. Od lat pisze dla magazynu Outside i jest autorką dwóch książek. W podcaście Today, Understanded omówiła wpływ tych cięć z Seanem Rameswaramem.

Ona się boi. Nie z powodu śmieci na szlakach – mówi. To co widać to tylko wierzchołek góry lodowej. Problemem jest niewidoczny rozpad systemu.


Puste szeregi

Odeszła jedna czwarta personelu. Zlikwidowano ponad 4 tysiące stanowisk pracy.

Jak to wygląda w praktyce?

Docierasz do Yosemite. Nadal jesteś mile widziany. Sprzedawca kiosku jest obecny. Nie zwalniali ludzi, którzy pierwsi uśmiechają się do klientów. To byłoby zbyt oczywiste.

Wystrzelili „mózgi”.

Biolodzy. Ekolodzy. Ludzie, którzy badają, dlaczego jelenie chorują lub dlaczego woda w rzekach staje się brązowa. Już ich tam nie ma. Utrzymanie infrastruktury? Rozebrany do granic możliwości. Pozostali pracownicy noszą jednocześnie po dziesięć „czapek”. Są rozciągane, aż pękną.

Jeśli zobaczysz kogoś w mundurze, przytul go. Albo przybić piątkę. Ale najpierw zapytaj o pozwolenie. Nie chcesz im utrudniać życia.

Pearson jest szczera w swoich wnioskach: te prace stały się niewykonalne. Radzi im, aby szyły, kierując się dobrymi myślami lub po prostu zamknęły się i pozwoliły im pracować.

Administracja stara się przedstawiać pracowników sezonowych jako pracowników z dziewięciomiesięcznym harmonogramem pracy. Ewentualnie z ubezpieczeniem zdrowotnym. Ale bez stabilności. Bez statusu pracownika etatowego. Jest to rozwiązanie tymczasowe udające strategię.

Zepsute systemy i utrata prawdy

Duffy promuje naturalne piękno. Rząd dostarcza zardzewiałe maszyny.

W pierwszą sobotę maja w Yosemite kolejka do wejścia do bramy trwała 90 minut. A po wejściu system rezerwacji zniknął.

Stracony.

Park Narodowy Glacier? Rezerwacje na trasę Going to the Sun zostały anulowane. Acadii? Otwarte morze. To jest chaos. Korek sfrustrowanych turystów próbujących zobaczyć coś, czego nie mogą znaleźć, ponieważ zbyt wielu innych ludzi patrzy na to samo.

A potem jest wojna kulturowa.

W marcu 2025 roku wydano zarządzenie wykonawcze: * „Przywracanie historii Ameryki prawdy i zdrowego rozsądku”.* Sekretarz spraw wewnętrznych Doug Burgum określił je jako eliminujące niewłaściwe obelgi. W praktyce oznaczało to wymazanie wszystkiego, co sprawiało dyskomfort.

W Parku Narodowym Acadia usunięto znaki dotyczące zmian klimatycznych.

Marsz Selmy-Montgomery został oczyszczony. Pracownikom parku nakazano zidentyfikować i usunąć około 80 odniesień historycznych, które nie pasowały do ​​nowej narracji.

Nawet Pomnik Narodowy Stonewall w Nowym Jorku odczuł skutki. Flaga Dumy została opuszczona. Urzędnicy Nowego Jorku natychmiast przywrócili go na swoje miejsce.

Nadzieja czy szum medialny?

Można to zinterpretować jako wezwanie do pilnego działania. Ceny benzyny są wysokie. Parki umierają. Jedź nim, zanim zamienią się w puste skorupy. Ciemna turystyka.

Pearson nienawidzi tej myśli. Nawet myśl o tym boli ją.

Ona jednak trzyma się czegoś innego. Nie optymizm. Zrównoważony rozwój.

Theodore Roosevelt został zmieniony przez Badlandsa. Być może zmieni to i Ciebie.

Zobacz Park Narodowy Big Bend. Kiedy zaproponowano budowę przez nie muru granicznego, ludzie go bronili. Republikanie. Demokraci. Ludzie, którzy zazwyczaj się nienawidzą. Wszystko jest nie. Niedzisiejszy.

O to właśnie chodzi.

Jeśli popchniesz ludzi za daleko, załamią się. Jeśli wyrządzisz zbyt wiele szkód krajobrazowi, będzie on chroniony przez tych, którzy go kochają. Pearson wierzy, że te miejsca nadal mają wartość. Geologia pustyni Chihuahuan. Historia przodków Pueblo w Nowym Meksyku.

Jeśli pojedziesz tego lata, nie zobaczysz doskonałości. Zobaczysz tłumy. Zobaczysz brakujące znaki. Widać złość.

Ale może jeśli pozostaniesz nieruchomo wystarczająco długo, poczujesz, co tak naprawdę tracimy.