Sztuczna inteligencja przejmuje kontrolę nad miejscem pracy, a kadra kierownicza jest gotowa pociągnąć za spust

2

Większość przywódców uważa, że topór został już podniesiony. Jak wynika z nowego badania, nie tylko spodziewają się zwolnień spowodowanych sztuczną inteligencją, ale aktywnie je planują.

Mercer przebadał 12 000 osób: menedżerów, specjalistów HR i zwykłych pracowników. Odpowiedzi czołowych menedżerów były niepokojąco jednomyślne.

Liczby nie kłamią

99% menadżerów. Tylko 1% nie widzi zbliżającej się katastrofy. Oczekują redukcji personelu. W najbliższej przyszłości. W ciągu dwóch lat.

98% firm przeprowadza obecnie restrukturyzację swoich organizacji. To nie jest kwestia „czy” lub „kiedyś”. To pozycja w kalendarzu.

Menedżerowie najwyższego szczebla nie pytają: „Czy powinniśmy używać sztucznej inteligencji?” Są zainteresowani: „Jak obniżyć koszty osobowe za pomocą AI?” Podczas gdy zwykli pracownicy martwią się wynajmem mieszkania i swoim CV, kierownictwo optymalizuje procesy biznesowe.

To nie jest wytwór naszej wyobraźni. Amazon już to zrobił. Atlassianowi się to udało. Fiverr, blok, pstryknięcie. Do klubu „optymalizatorów” dołączył także Pinterest. Szacuje się, że tylko w 2025 r. zniknie około 50 000 miejsc pracy. To nie jest strumień, to jest powódź.

„Wzór historyczny jest jasny: gospodarka amerykańska wie, jak… dostosować się do znaczących przełomów”. — Dawid Salomon

Solomon jest dyrektorem generalnym Goldman Sachs. Niedawno napisał artykuł w gazecie. Twierdzono, że „apokalipsa miejsc pracy AI” jest przesadzona. Wzywa do zaufania historii. Uwierz, że nowe technologie tworzą nowe miejsca pracy.

Być może tak będzie.

Luka w percepcji

Jednak Harvard Business School odkryła coś dziwnego. Generatywna sztuczna inteligencja faktycznie tworzy popyt. Na określone stanowiska. Te, które polegają na zwiększaniu ludzkich możliwości za pomocą technologii („podatne na ulepszenia”). Ale fale zwolnień? Uderzyły one przede wszystkim w sektor finansowy i technologiczny. Silnie.

Tylko 33% menedżerów uważa, że ​​ludzie i maszyny mogą współpracować. Naprawdę współpracuj.

Reszta to większość? Widzą następcę. Nie partnerstwo.

To tworzy toksyczną atmosferę. Morale spada. Jedna trzecia pracowników jest skłonna zmienić pracę, jeśli sztuczna inteligencja postawi ich w niekorzystnej sytuacji. Dlaczego zostać? Po co pozwalać maszynie określać Twoją wartość?

Czy lojalność wobec firmy już umarła?

Pew Research Center podaje, że 21% Amerykanów już doświadcza wykorzystania sztucznej inteligencji w swojej pracy. Pozostałe 65% twierdzi, że nie. Ich praca jest bezpieczna. Na razie. Ale igła kompasu się obraca.

Młodzi pracownicy. Absolwenci uczelni. Początkujący specjaliści. Oni to widzą pierwsi. Integracja AI nie jest wizją przyszłości. Jest już w skrzynce pocztowej. W procesach pracy. W zawiadomieniach o zwolnieniu.

Menedżerowie widzą szansę na zaoszczędzenie pieniędzy. Pracownicy widzą zagrożenie.

Nikt jeszcze nie wymyślił, jak wypełnić tę lukę. Większość firm prawdopodobnie nigdy nie osiągnie tego zadania.

Dlatego czekasz. Piszesz kod. Martwisz się. Raport jest gotowy. Planowanie zaczyna się jutro.