Polaroid zaprasza na „analogowe lato” (i prosi o odłożenie telefonu)

23

Cyfrowe śmieci. Nuda. Czas się z tego wydostać.

We wtorek na stole pojawiła się nowa zabawka. Firma Polaroid właśnie wypuściła na rynek Go Generation 3, najnowszą wersję swojego samozwańczego „najmniejszego na świecie analogowego aparatu natychmiastowego”. Jest malutki. Stworzony dla formatu Go. Zdjęcia wychodzą na tyle małe, że bez problemu można je schować w etui na telefon – jeśli jesteś osobą zorganizowaną. Albo nie.

Dla kogo to jest? Oczywiście dla pokolenia Z. Marka aktywnie promuje estetykę „analogowego lata”, w istocie namawiając użytkowników do odrywania wzroku od ekranów i patrzenia na realny świat. Szlachetny cel, jeśli mnie o to chodzi, szczególnie w przypadku urządzenia, które tak łatwo wsunąć do kieszeni.

Stine Bauer Dahlberg, dyrektor ds. produktu, twierdzi, że „koncentrują się na ulepszaniu układu optycznego”. Oferują także „naprawdę potężną lampę błyskową” i zoptymalizowany tryb selfie. Zbliżenia Ciebie i Twoich znajomych. Brzmi konkretnie. Ale to działa.

Oto podstawowe informacje o sprzęcie.

Wnętrzności i najważniejsze cechy

Jest oczywiście ulepszona lampa błyskowa. Na słabe imprezy lub zachody słońca na plaży, które na starych polaroidach zwykle wychodzą niewyraźne. Nowy obiektyw lepiej radzi sobie z odblaskami i ma lepszy kontrast.

Poza tym można podejść bliżej. Bardzo blisko. Za te selfie.

Ale to nie tylko nowości. Zachowane zostały także sprawdzone chipy z generacji Gen 2. Regulator czasowy. Tryb podwójnej ekspozycji, w którym obrazy nakładają się na siebie w dziwny, ale piękny sposób w tej samej ramce. Aha, jest też lusterko do selfie, dzięki któremu będziesz mieć pewność, że patrzysz dokładnie tam, gdzie jest obiektyw. Inteligentne rozwiązanie.

Żywotność baterii pozostała mniej więcej taka sama. Około 15 paczek folii na jedno ładowanie. Pudełko zawiera pasek na nadgarstek, kabel USB i standardową roczną gwarancję. Integracja cyfrowa? Tak, zeskanuj i udostępnij za pomocą bezpłatnej aplikacji, jeśli nie możesz się oprzeć.

Ceny

Aparat: 90 USD dla modeli Gen 2 i Gen 3. Ta sama cena.
* Film:
22 USD * za podwójne opakowanie. To łącznie 32 strzały, czyli 16 w opakowaniu. Rozmiar wydruku jest niewielki — obszar obrazu wynosi około 1,85 x 1,81 cala.

Chcesz się wyróżnić? Gen 3 jest dostępny w pięciu nowych kolorach. Jasnoniebieski, fioletowy, turkusowy. Możesz też wybrać klasyczną czerń lub biel.

Wejdź na Polaroid.com już teraz lub poczekaj do 16 czerwca, aż wybrani sprzedawcy otrzymają przedmiot.

Czekaj, czy zrobiło się większe?

Spójrz na liczby. Gen 3 ma wymiary 4,2 x 3,4 x 2,5 cala i waży 8,9 uncji. A co ze starą Gen 2? Nieco mniejszy: 4,3 x 3,3 x 2,4 cala i nieco poniżej 8,5 uncji.

Matematyka to matematyka. Nowy model jest fizycznie większy.

Czyli Polaroid kłamie? Zapytaliśmy. Przedstawiciel marki wyjaśnił sytuację związaną z brandingiem. Kiedy mówią „najmniejszy na świecie”, mają na myśli całą linię Go, a nie konkretne urządzenie, które trzymasz w rękach. Być może technicznie to prawda. Prawie wprowadzające w błąd. Kto w ogóle sprawdza specyfikacje milimetrowe przed zakupem aparatu za 90 dolarów? Nikt. Potrzebujesz zdjęć. Potrzebujesz atmosfery.

Czy zastąpisz swój kanał na Instagramie fizycznymi kwadratami? Może. Być może nie. Kamera będzie czekać, jeśli zmienisz zdanie.