Po prostu zostali w tyle.
Szwajcarski organ regulacyjny ds. konkurencji wszczął wstępne dochodzenie w sprawie Google. O co chodzi? Technologiczny gigant dosłownie wyciągnął wtyczkę. Była to funkcja, która pozwalała szwajcarskim użytkownikom wybrać domyślną wyszukiwarkę podczas konfigurowania Androida. Teraz jej nie ma. Użytkownicy w UE? Nadal mają wybór.
WEKO, jak w Szwajcarii nazywa się komisję konkursową, podjęła się tej sprawy. We wtorek regulator jasno sformułował istotę problemu.
„Ekran wyboru” Zniknął.
Ustawienia domyślne odgrywają kluczową rolę. Usuń tę funkcję, a ograniczysz konkurencję. Tworzysz bariery.
WEKO nie jest jeszcze pewne, czy narusza to przepisy antymonopolowe. Dlatego przeprowadzana jest kontrola. Ale obawa jest uzasadniona. Wyszukiwarki inne niż Google polegają na tej widoczności podczas początkowej konfiguracji urządzenia. Brak screena – brak kontaktu z klientem.
Dlaczego Szwajcaria?
Wszystko zależy od jurysdykcji. A raczej pod jego nieobecność.
Szwajcaria nie jest częścią UE. Nie jest także członkiem Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). Ustawa o rynkach cyfrowych (DMA)? Nie ma siły na terytorium Szwajcarii.
Ekran wyboru został pierwotnie wprowadzony jako środek UE. W 2020 r. W ramach rozstrzygnięcia sporu. Firma Google zgodziła się wyświetlać ten ekran na każdym nowym urządzeniu z Androidem sprzedawanym na terenie EOG i Wielkiej Brytanii. Proste warunki.
Potem pojawiło się DMA. Strażnicy są zobowiązani do wyświetlenia opcji. Daj ludziom możliwość zmiany ustawień domyślnych. Łatwo.
Google został strażnikiem w zeszłym roku. Do marca 2024 roku firma rozszerzyła zakres ekranów selekcyjnych, aby sprostać nowym wymaganiom.
Ale nic z tego nie zobowiązuje ich do przestrzegania tych zasad tutaj.
Urzędnicy nie spodziewali się, że będą potrzebować własnych, rygorystycznych zasad. W 2023 r. Międzyresortowa Grupa Koordynacyjna oszacowała liczby. Zdecydowali, że duże platformy nie będą zawracać sobie głowy tworzeniem oddzielnych systemów tylko dla Szwajcarii. Za drogie. Zbyt trudne. W związku z tym przepisy UE nadal będą się tu rozprzestrzeniać. Użytkownicy otrzymają ochronę nawet bez odpowiedniego prawa.
Google udowodniło, że się mylili.
Luki legislacyjne?
Trwają prace nad ustawą dotyczącą platform. Pracuje nad federalną ustawą o platformach komunikacyjnych i systemach wyszukiwania. Konsultacje rozpoczęły się pod koniec ubiegłego roku i zakończyły w lutym 2025 r.
To nie uratuje obecnej sytuacji. Projekt ustawy kopiuje europejską ustawę o usługach cyfrowych (DSA). Moderacja treści. Przezroczystość. Ale nie ustawienia domyślne.
Kiedy przejdzie przez parlament? Pod koniec 2026 r. Prawdopodobnie na początku 2027 r., jeśli sprawy potoczą się szybko.
Na razie WEKO przygląda się faktom. Nie ma już ekranu. Założenie jest kwestionowane. Sprawdzają teraz, czy istnieją podstawy do wniesienia formalnej sprawy antykonkurencyjnej.
Czy dojdzie do tego, że szwajcarscy użytkownicy zapłacą cenę za granicę wyznaczoną dwadzieścia lat temu?
