Dramatyczne ocenianie dobiegło końca.
15-latek zidentyfikowany jako R.K.C. wycofał pozew przeciwko Meta dotyczący uzależnienia od mediów społecznościowych. Młody człowiek i jego prawnicy postanowili wycofać roszczenia, zanim ława przysięgłych miała szansę zapoznać się z materiałami dowodowymi przed sądem hrabstwa Los Angeles.
Powód jest prosty: było to zbyt trudne do zniesienia.
Prawnicy chłopca powiedzieli, że R.K.C. chce iść dalej. Był zmęczony wyczerpującymi tygodniami batalii prawnych. Teraz woli terapię. Stara się o normalne życie.
„Ogólnie pomyślnym wynikiem postępowania” nie jest zwycięstwo, ale przetrwanie. Jest gotowy zamknąć ten rozdział.
Meta nie była zadowolona z tego wyniku, ale nazwała go zwycięstwem.
Dlaczego nastolatka wycofała pozew?
Pozew został wycofany wkrótce po tym, jak inni główni gracze osiągnęli ugodę. Snapchat, TikTok i YouTube. Początkowo w pozwie wymieniono wszystkie cztery firmy. Trzej z nich zapłacili odszkodowania jeszcze przed rozpoczęciem procesu.
R.K.C. trzymał Metę na muszce do ostatniej chwili, a potem po prostu wyszedł.
Według rzecznika Meta powód wycofał sprawę przeciwko gigantowi technologicznemu, nie otrzymując żadnej zapłaty.
„Twierdzenia nigdy nie zostały uzasadnione” – stwierdziła firma. „Ten wynik jasno pokazuje, że nie cofniemy się przed błahymi procesami sądowymi”.
Problemem były prawdopodobnie fakty.
Meta zauważyła w swoim wniosku o wydanie wyroku streszczenia, że R.K.C. nie spędzałem dużo czasu na moich konkretnych platformach: Facebooku i Instagramie. Firma twierdziła, że nie może nawet potwierdzić, że nastolatek miał długą historię rachunków w tych serwisach.
Jak aplikacja może uzależniać, jeśli nikt z niej nie korzysta?
To jest luka, której trzyma się Meta. Twierdzą, że problemy ze zdrowiem psychicznym są zbyt złożone, aby zrzucać winę na jedną konkretną aplikację.
Jak to się ma do poprzednich zdań?
Ta awaria nie jest odosobnionym przypadkiem. Wynika ze złożonego obrazu prawnego.
Zaledwie kilka miesięcy temu, w marcu, Meta i YouTube przegrały głośną sprawę. Inny nastoletni powód pozwał, argumentując, że platformy celowo zaprojektowały funkcje, które mają angażować użytkowników pomimo potencjalnej szkody.
Jury zgodziło się.
Wyrok był historyczny. Po raz pierwszy jury uznało firmy z branży mediów społecznościowych za winne „uzależnienia od mediów społecznościowych” i powiązanych problemów ze zdrowiem psychicznym. Sąd nakazał zapłatę 6 milionów dolarów.
Meta natychmiast odwołała się od tej decyzji. Opisali zdrowie psychiczne nastolatków jako „głęboko złożone”. Firma upierała się, że nie może ponosić odpowiedzialności za wszystkie problemy nastolatka.
Czy jest różnica między tymi przypadkami?
Różnica polega na dowodach.
Powód, który wygrał sprawę, przedstawił mocne argumenty łączące korzystanie z platform ze szkodą. Sprawa R.K.C. opierał się na tej samej teorii, ale dane dotyczące użytkowania nie wytrzymały analizy na konkretnych platformach Meta.
W pierwotnym pozwie zarzucano R.K.C. uzależnił się w ciągu siedmiu lat. Powiązał swoją depresję i stany lękowe z dużą ilością czasu spędzanego przed ekranem. Ale jeśli nie spędzał dużo czasu na Facebooku, argument o zaniedbaniu upada.
Meta stanęła przed dziesiątkami podobnych procesów sądowych.
Od nastolatków po rodziców, okręgi szkolne i prokuratorów generalnych. Strategia pozostaje ta sama: walka.
„Będziemy nadal energicznie się bronić” – powiedział rzecznik Meta po marcowej decyzji sądu. „Każdy przypadek jest wyjątkowy”.
Tym razem sprawa zniknęła po cichu.
Żadnej ławy przysięgłych, żadnej ugody. Tylko nastolatka, która wybrała terapię zamiast procesu sądowego.
To pozostawia lukę. Platformy wygrały ze względów technicznych, ale podstawowy niepokój pozostał. R.K.C. wraca do zdrowia. Meta chroni swoją reputację. Pytanie jednak brzmi: kto jest odpowiedzialny za cyfrowy projekt, który zachwyca dzieci? – pozostaje otwarta.






























