Wchodzi w życie Traktat o ochronie pełnego morza: historyczny krok w kierunku ochrony oceanów

23

Przez dziesięciolecia rozległe obszary pełnego morza – obszary oceaniczne znajdujące się poza jurysdykcją krajową – funkcjonowały jako przestrzeń w dużej mierze nieuregulowana, narażona na przełowienie, zanieczyszczenie i eksploatację. Jednak 17 stycznia nastąpiła fatalna zmiana: wszedł w życie Międzynarodowy Traktat ONZ o morzu pełnym, ustanawiający wiążące prawo międzynarodowe dla uczestniczących w nim krajów. Porozumienie to stanowi decydujący krok w kierunku skoordynowanej ochrony największego wspólnego zasobu planety.

Problem otwartego oceanu

Otwarte morze zajmuje prawie połowę powierzchni Ziemi, ale mniej niż 1% z niego zalicza się do obszarów wysoce chronionych. Tej „ziemi niczyjej”, jak określiła ją oceanograf Sylvia Earle, historycznie brakowało skutecznego nadzoru, co pozwalało na niekontrolowaną działalność handlową. Przełowienie jest zjawiskiem powszechnym, a 82% komercyjnych zasobów rybnych wyczerpuje się szybciej, niż można je uzupełnić. Istniejące organy regulacyjne, takie jak Międzynarodowa Organizacja Morska i regionalne organizacje ds. zarządzania rybołówstwem, działają zbiorowo, nie zajmując się wzajemnie powiązanymi zagrożeniami dla różnorodności biologicznej morza.

Co zmienia umowa?

Traktat pełnomorski ustanawia nowe ramy zarządzania tą wspólną przestrzenią. Zamiast zastępować istniejące władze, ma na celu ich integrację, koncentrując się na czterech kluczowych obszarach:

  • Morskie obszary chronione (MPA): Traktat pozwala na utworzenie globalnej sieci MPA na pełnym morzu, zapewniających reprezentatywną ekologicznie ochronę. Jest to o tyle istotne, że dwie trzecie oceanów leży poza granicami państw.
  • Ocena oddziaływania na środowisko (OOŚ): Wszelka działalność, która może zaszkodzić ekosystemom morskim, np. rybołówstwo przemysłowe, podlega obecnie obowiązkowej ocenie, publicznemu ujawnianiu i monitorowaniu.
  • Podział korzyści: Traktat porusza kwestię eksploatacji zasobów genetycznych morza pełnego, zapewniając sprawiedliwy podział korzyści, szczególnie krajom rozwijającym się. Obejmuje to finansowanie programów nauk o morzu i zarządzania MPA.
  • Rozwój potencjału: Uznając bariery finansowe i technologiczne, przed którymi stoi wiele krajów, w Traktacie za priorytet uznano rozwój potencjału i transfer technologii, aby zapewnić równy udział w zarządzaniu i egzekwowaniu prawa.

Dlaczego to jest ważne?

Traktat nie oferuje natychmiastowych rozwiązań: nielegalne połowy nie ustaną z dnia na dzień, a ocieplenie oceanów będzie kontynuowane. Wprowadza jednak niezbędne mechanizmy prawne i instytucjonalne dla skutecznej ochrony. Mechanizm „czyszczenia” raportów OOŚ sprzyja przejrzystości, umożliwiając przegląd naukowy i zapobieganie ukrytym szkodom. Likwidując lukę w zarządzaniu, traktat przekształca określenie „poza jurysdykcją krajową” z synonimu słowa „poza zarządzaniem” w obszar, w którym obowiązują zasady.

Traktat został już ratyfikowany przez 145 krajów, chociaż Stany Zjednoczone go podpisały, ale nie ratyfikowały. Ta znacząca koalicja sygnalizuje zaangażowanie w nową erę zarządzania oceanami.

Pełne morze to nie tylko problem środowiskowy; jest to największy publiczny zasób planety i najważniejsze źródło informacji genetycznej o potencjale komercyjnym. Traktat ma na celu zrównoważenie eksploatacji i ochrony, zapewniając, że te wspólne zasoby przyniosą korzyści wszystkim krajom.

Traktat pełnomorski przypomina, że ​​nawet w podzielonym świecie współpraca międzynarodowa może prowadzić do konkretnych korzyści dla środowiska. Choć wyzwania nadal istnieją, niniejsze porozumienie kładzie podwaliny pod ochronę oceanów, zasobu należącego do wszystkich.